Strona główna  /  Kultura  /  Gdzie kręcono Heweliusza? Poznaj lokacje filmowe tego serialu

Gdzie kręcono Heweliusza? Poznaj lokacje filmowe tego serialu

Kultura
Mężczyzna w płaszczu z epoki stoi nad brzegiem Motławy w Gdańsku podczas zachodu słońca, w tle widać historyczne dźwigi.

Serial „Heweliusz” kręcono w wielu miejscach Polski – od Wrocławia i Śląska, przez Zgorzelec, aż po porty nad Bałtykiem i studyjny basen w Brukseli. Dokładna lista lokacji robi duże wrażenie i pokazuje, jak rozbudowana była produkcja tego pięcioodcinkowego dramatycznego serialu katastroficznego. Jeśli chcesz zobaczyć, które szkoły, ulice i osiedla „zagrały” Warszawę, Szczecin czy granicę w Świnoujściu, zajrzyj do poniższego przewodnika po planie zdjęciowym „Heweliusza”.

Jak powstawał serial „Heweliusz”?

„Heweliusz” to pięcioodcinkowy dramat katastroficzny Netfliksa opowiadający o zatonięciu promu Jan Heweliusz 14 stycznia 1993 roku na Morzu Bałtyckim. Reżyserem jest Jan Holoubek, który wcześniej zrealizował „Wielką wodę”, a za produkcję odpowiada wrocławianka Anna Kępińska. Twórcy skupili się na samej nocy sztormu, ale też na długotrwałej traumie rodzin ofiar i ocalonych, pokazując ich zmagania z urzędami i systemem.

Scenariusz Kaspra Bajona opiera się na autentycznych wydarzeniach związanych z katastrofą, w której zginęło 56 osób, w tym 36 pasażerów i 20 członków załogi. Uratowano jedynie dziewięciu ludzi. W serialu jedynymi wiernie odwzorowanymi postaciami są kapitan Andrzej Ułasiewicz, jego żona Jolanta i córka Agnieszka – reszta bohaterów to kompozycje kilku prawdziwych osób, co ma podkreślać „prawdę emocjonalną”, a nie dokumentalną rekonstrukcję dochodzenia.

Okres zdjęciowy trwał – według danych z produkcji – od 1 stycznia do 31 sierpnia 2024 roku i obejmował 106 dni zdjęciowych. Na planie pracowało ponad 140 członków ekipy, a w samej Polsce wykorzystano kilkanaście różnych miast i mniejszych miejscowości. Do tego dochodzi specjalistyczne studio basenowe w Brukseli, gdzie realizowano najbardziej widowiskowe sceny morskie.

Kapitan Marek Błuś, autor głośnego dziennikarskiego śledztwa w sprawie promu, nazwał serial „publicystyką polityczną” i podkreślał, że produkcja „będzie uwierała i prowokowała pytania o stan państwa”. Takie podejście wpłynęło także na wybór lokacji – miejsca musiały nie tylko „zagrać” realne porty i osiedla, ale też oddać ciężar emocji i atmosferę Polski początku lat 90.

Gdzie kręcono „Heweliusza” w Polsce?

Na liście lokacji znajdują się zarówno duże miasta, jak i niewielkie przejścia graniczne czy pojedyncze osiedla z wielkiej płyty. Zdjęcia odbywały się w: Świnoujściu, Szczecinie, Stargardzie, Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Darłowie, Pucku, Zgorzelcu, Chałupkach, Kocobędzu, Krzyżanowicach, Wrocławiu i Warszawie. Każde z tych miejsc pełni w narracji nieco inną funkcję i często „wciela się” w zupełnie inną lokalizację ekranową.

Nadmorskie miasta posłużyły do odtworzenia realiów pracy promu i działania służb portowych, natomiast Śląsk i Dolny Śląsk stały się scenografią dla wątków „lądowych”: życia rodzin, scen śledczych i urzędowych oraz przejść granicznych. Stolica pojawia się zarówno w formie inscenizowanych ujęć, jak i fragmentów autentycznego materiału z lat 90., z którego usunięto jedynie reklamę Marlboro, by nie przyciągała uwagi widza.

Ekipa „Heweliusza” pracowała w kilkunastu polskich miastach, a każde z nich na ekranie bywa kimś innym – port, granicą, osiedlem na Ursynowie albo siedzibą telewizji.

Gdzie kręcono sceny nad Bałtykiem?

Nadmorskie lokacje są fundamentem serialu, bo to właśnie tam rozgrywa się tragedia promu. Wymieniane w materiałach produkcyjnych miasta to Świnoujście, Gdynia, Sopot, Darłowo, Puck, Szczecin i Stargard. W Świnoujściu odtworzono realia portu i okolicznej infrastruktury, Gdynia i Sopot posłużyły do scen w Trójmieście (m.in. przy budynku MIR-u w Gdyni i w Nowym Porcie), a Darłowo oraz Puck dodały kadrom typowo bałtyckiego, surowego pejzażu.

Szczecin i Stargard pełnią rolę zaplecza instytucjonalnego – to tutaj pojawiają się wątki dotyczące telewizji, służb morsko-ratowniczych oraz pracy ekspertów i śledczych. W Szczecinie część ekipy uczestniczyła też w treningach na basenie w obiekcie techniki morskiej, przygotowując się do pracy w wodzie, zanim aktorzy trafili do studyjnego basenu w Brukseli. Całość tworzy spójne tło dla wydarzeń z nocy 13/14 stycznia 1993 roku.

Jak „zagrał” Śląsk i przejście w Chałupkach?

Największym zaskoczeniem dla wielu widzów jest obecność Śląska w serialu ściśle związanym z morzem. Chałupki, leżące przy polsko‑czeskiej granicy, stały się w „Heweliuszu”… polsko‑niemiecką granicą w Świnoujściu. wykorzystano tam nieczynne przejście z charakterystyczną zabudową z falistej blachy – obiekt zachował się w całości, co pozwoliło przenieść klimat lat 90. bez dużych ingerencji scenograficznych.

W Chałupkach widać także Most Jubileuszowy Cesarza Franciszka Józefa nad Odrą – konstrukcję z końca XIX wieku, odbudowaną po zniszczeniach II wojny światowej – oraz dworzec autobusowy, który pojawia się w finale drugiego odcinka. Śląskie plenery wprowadzają do serialu industrialną surowość i pokazują, jak szeroki zasięg miała sprawa katastrofy promu, wykraczając daleko poza same porty nad Bałtykiem.

Jakie miejsca we Wrocławiu zagrały w „Heweliuszu”?

Wrocław od lat jest jednym z ulubionych planów zdjęciowych Jana Holoubka – to tutaj powstawała „Wielka woda” czy „Doppelgänger”. W przypadku „Heweliusza” w stolicy Dolnego Śląska spędzono 4 dni z łącznie 105–106 dni zdjęciowych, wykorzystując zarówno charakterystyczne szkoły i budynki uczelni, jak i kilka zwykłych, pozornie „nijakich” ulic, które świetnie oddają klimat przełomu lat 80. i 90.

Produkcja odwiedziła m.in. ulice Poznańską, Strzegomską, Szkocką, Grodecką i Rogowską, ale najważniejszą rolę odegrały trzy obiekty wymieniane przez ekipę jako przykłady unikalnej architektury z tamtego okresu. Szczególne znaczenie mają tu szkoła na Muchoborze Małym i gmach chemii Uniwersytetu Wrocławskiego – właśnie te dwa budynki „udają” w serialu Warszawę i Szczecin.

Jaką rolę pełni Zespół Szkół nr 3 przy ul. Szkockiej?

Zespół Szkół nr 3 przy ul. Szkockiej 63 „zagrał” warszawską szkołę na Ursynowie, do której w fabule chodzi córka kapitana Ułasiewicza. Kręcono tu przede wszystkim sceny plenerowe przed wejściem – klatki schodowe, betonowe otoczenie i bryła budynku dobrze wpisują się w estetykę warszawskich osiedli z początku transformacji.

Ten wybór nie jest przypadkowy – jak podkreśla producentka Anna Kępińska, Wrocław ma rozbudowaną bazę architektury z lat 90., którą trudno znaleźć w innych częściach kraju. Szkoła na Muchoborze Małym jest dziś jednym z rozpoznawalnych „adresów serialowych”, choć na co dzień pozostaje zwyczajną placówką edukacyjną w zachodniej części miasta.

W jaki sposób wykorzystano Wydział Chemii UWr?

Budynek Wydziału Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. F. Joliot‑Curie 14 posłużył jako wnętrza szczecińskiej telewizji. Ekipę interesowało głównie audytorium – przestrzeń z charakterystycznym układem widowni i zapleczem technicznym, którą łatwo było zaaranżować na studio telewizyjne z przełomu XX wieku.

Takie „dublowanie” lokacji, w którym Wrocław „udaje” zupełnie inne miasto, jest dziś w polskich produkcjach serialowych standardem. Dla widza najważniejsza jest spójność wizualna – dlatego scenograf Marek Warszewski, również związany z Wrocławiem, szukał miejsc o odpowiednim nasyceniu detali z epoki, a niekoniecznie zgodnych z faktycznym położeniem na mapie.

Czym jest Baza Wojskowa przy ul. Poznańskiej?

Trzecim ważnym punktem na wrocławskiej mapie „Heweliusza” jest Baza Wojskowa Wrocław przy ul. Poznańskiej 58. W serialu widać ją w scenie, w której bohater grany przez Tomasza Schuchardta jedzie po cargo przeznaczone do przewozu na prom. Wojskowe zabudowania pozwoliły oddać klimat kontrolowanego, trochę hermetycznego miejsca, w którym odbywa się załadunek towarów.

Wrocławskie ulice Poznańska czy Strzegomska pojawiają się także w innych krótszych ujęciach – jako tło przejazdów, mijanych bloków czy przemysłowych rejonów. Takie kadry budują szeroki kontekst, w jakim funkcjonuje prom: między wielkimi osiedlami, bazami logistycznymi a urzędami i mediami.

Jakie lokacje w Zgorzelcu i okolicach „zagrały” Ursynów?

Jednym z najbardziej zapamiętywalnych miejsc w serialu jest blokowisko, na którym mieszka rodzina kapitana. W scenariuszu to warszawski Ursynów, ale filmowcy zdecydowali się przenieść akcję do Dolnego Śląska. Tę rolę przejęło Osiedle Zachód Zgorzelec – duże, powojenne osiedle z wielkiej płyty, potocznie nazywane „Manhattanem”.

Zespół wysokich, dziesięciopiętrowych bloków przy ul. Wyspiańskiego idealnie odpowiada temu, co wielu z nas kojarzy z miejskim pejzażem Polski przełomu lat 80. i 90.: szare elewacje, puste place z betonowymi „górkami” i oszczędna mała architektura. Scenografowie wykorzystali ten potencjał, nie starając się „upiększać” przestrzeni – przeciwnie, zależało im na jej surowości.

Dlaczego Osiedle Zachód „gra” warszawski Ursynów?

Osiedle Zachód Zgorzelec przy ul. Wyspiańskiego w serialu wciela się w enklawę na warszawskim Ursynowie, gdzie mieszkają żona kapitana i pani Kaczkowska. To blokowisko z lat 60., z charakterystycznymi długimi ścianami z prefabrykatów, które doskonale oddają klimat tamtych lat. W serialu osiedle prezentuje się dość przygnębiająco – to efekt pracy ekipy, która postawiła na chłodną kolorystykę, pustkę podwórek i ascetyczne oświetlenie.

Sceny w Zgorzelcu kręcono zimą, w lutym, co jeszcze mocniej podkreśliło chłód i bezradność bohaterów. Wielu mieszkańców osiedla statystowało w serialu, przechadzając się po podwórkach, wychodząc z klatek czy obserwując akcję z balkonów. Miasto stało się dzięki temu jednym z „niewidocznych”, ale bardzo istotnych bohaterów tła.

Jaką rolę pełni kościół przy ul. Ks. Jana Kozaka 2?

Oprócz bloków filmowcy wykorzystali w Zgorzelcu także kościół przy ul. Ks. Jana Kozaka 2. Świątynia pojawia się w scenach związanych z żałobą i wspólnotą lokalną – to miejsce, gdzie rodziny ofiar szukają oparcia, a jednocześnie zmagają się z poczuciem niesprawiedliwości. Architektura kościoła wpisuje się w estetykę lat 80. i 90., dzięki czemu nie wybija widza z czasu akcji.

Ursynów z „Heweliusza” to w rzeczywistości „Manhattan” w Zgorzelcu – blokowisko z wielkiej płyty, które idealnie oddaje atmosferę polskich lat 90.

Jak powstawały sceny na morzu i w Brukseli?

Najbardziej widowiskowe i technicznie złożone sceny „Heweliusza” nie powstały na otwartym Bałtyku, lecz w specjalnie przygotowanym studiu. Wykorzystano duży basen zdjęciowy w Brukseli, który wyposażono w systemy falowe, deszczowe i zaawansowane rozwiązania do pracy z kaskaderami. To tam zrealizowano ujęcia ewakuacji pasażerów, walki z wodą i przechyłów statku.

Na potrzeby serialu zbudowano ruchomą dekorację – mostek kapitański o długości 17 metrów. Konstrukcja mogła się przechylać, co w połączeniu z systemem linowym umożliwiło nagranie ujęć, w których aktorzy poruszają się tak, jakby chodzili po pokładzie statku pochylonym nawet o kilkadziesiąt stopni. Trening aktorski obejmował naukę chodzenia przy przechyle 15, 30 i 70 stopni, a także pływania w bardzo trudnych warunkach wodnych.

Równocześnie korzystano z hali wodnej w Polsce, gdzie testowano zachowanie dekoracji i kostiumów w wodzie, oraz z efektów komputerowych uzupełniających część scen. Kluczowym elementem dźwiękowym jest autentyczny komunikat „mayday” wysłany z mostka promu przez kapitana Andrzeja Ułasiewicza – nagranie, które słyszymy w czołówce, pochodzi wprost z oryginalnych materiałów radiowych.

Rodzaj scen Główna lokalizacja Przykładowe elementy techniczne
Sceny morskie i ewakuacja Studio basenowe w Brukseli Basen zdjęciowy, ruchomy mostek, system falowy
Treningi wodne i technika morska Szczecin Basen w obiekcie techniki morskiej, przygotowanie aktorów
Wnętrza statku i przechyły Hala zdjęciowa 17‑metrowy mostek kapitański, storyboardy i VFX

Jaką rolę mają archiwalia i autentyczne elementy?

Twórcy „Heweliusza” świadomie połączyli rozbudowaną inscenizację z precyzyjnie dobranymi autentycznymi elementami. Najważniejszym z nich jest wspomniany komunikat „mayday” kapitana Andrzeja Ułasiewicza, wykorzystany bez ingerencji w warstwę głosową. To nadaje serialowi ciężar dokumentu, choć cała historia pozostaje fabułą, w której wiele postaci to kompilacje różnych biografii.

W jednym z ujęć widzimy też prawdziwą Warszawę z lat 90. – fragment archiwalnego nagrania, z którego usunięto jedynie wielką reklamę Marlboro. Taki zabieg pozwolił zachować realny obraz miasta sprzed trzech dekad, a równocześnie uniknąć dominacji jednego jaskrawego elementu na ekranie. Dla widza to krótkie, ale bardzo mocne przypomnienie, jak wyglądała przestrzeń miejska tamtego czasu.

Serial łączy imponującą rekonstrukcję scen morskich z autentycznymi nagraniami – jak komunikat „mayday” z mostka promu – dzięki czemu emocje widza pozostają zakotwiczone w realnej katastrofie z 1993 roku.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

O czym opowiada serial „Heweliusz”?

To pięcioodcinkowy dramat katastroficzny o zatonięciu promu Jan Heweliusz 14 stycznia 1993 roku, pokazujący zarówno noc sztormu, jak i długotrwałą traumę rodzin i ocalonych.

Kto jest reżyserem i kto odpowiada za produkcję serialu?

Reżyserem jest Jan Holoubek, a produkcją kierowała Anna Kępińska z Wrocławia.

Ile dni zdjęciowych trwały prace nad serialem i ile osób pracowało na planie?

Zdjęcia odbywały się od 1 stycznia do 31 sierpnia 2024 roku i objęły 106 dni zdjęciowych, przy udziale ponad 140 członków ekipy.

Gdzie kręcono sceny morskie i ewakuacyjne?

Najbardziej efektowne ujęcia morskie powstały w studyjnym basenie w Brukseli, z ruchomym mostkiem kapitańskim i systemami falowymi.

Jakie polskie miasta wykorzystano jako lokacje serialu?

Zdjęcia realizowano m.in. w Świnoujściu, Gdyni, Sopocie, Darłowie, Pucku, Szczecinie, Stargardzie, Zgorzelcu, Chałupkach, Wrocławiu i Warszawie.

Dlaczego część scen lądowych kręcono na Śląsku i Dolnym Śląsku?

Regiony te posłużyły jako sceneria wątków lądowych — życia rodzin, śledztw i przejść granicznych — oraz by oddać surowy, przemysłowy klimat lat 90.

Które miejsca we Wrocławiu „udawały” inne miasta w serialu?

We Wrocławiu użyto m.in. szkoły na Muchoborze Małym oraz gmachu Wydziału Chemii UWr, które zagrały odpowiednio warszawską szkołę i wnętrza szczecińskiej telewizji.

Jak wykorzystano Zgorzelec w kreowaniu ursynowskiego osiedla?

Osiedle Zachód w Zgorzelcu przedstawia warszawski Ursynów — prefabrykowane bloki i surowa estetyka wzmocniły atmosferę lat 90., a miejscowi mieszkańcy wystąpili jako statyści.

Jakie autentyczne elementy użyto w serialu, by dodać mu realizmu?

Twórcy wplatali oryginalne materiały, m.in. autentyczny komunikat „mayday” kapitana Andrzeja Ułasiewicza oraz fragmenty archiwalnej Warszawy z lat 90.

Redakcja fiztaszki.pl

Poznaj niesamowity zespół, pasjonujący się w różnych dziedzinach wiedzy! Z naszego bloga dowiesz się wielu ciekawych rzeczy na temat rozrywki, kultury czy nauki.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?