Jesteś tutaj

Lekko zaćmiona Jolka

  • Luc Viatour / www.Lucnix.be
    Luc Viatour / www.Lucnix.be

Wyobraźcie sobie imprezę w małym pokoiku o dużym stężeniu ludzi na metr kwadratowy, w tym oczywiście fizyków (bo co to za impreza bez fizyków!). Ktoś je chipsy albo muffinki ze szpinakiem, ktoś popija pszeniczne piwo albo fantę, ktoś gra na gitarze „Jolka, Jolka”, ktoś wtóruje mu śpiewem. Przez eter, którego tak naprawdę nie ma, lecą kolejne wersy, a to o „lecie ze snu”, a to o „gnaniu przez noc” i „rzężącym silniku”, a to o „dziecku śpiącym za ścianą”. Generalnie obrazek dość sielski – i ten w piosence i ten na imprezie.

 

Jeśli macie kiepską wyobraźnię, tu możecie się wspomóc jeśli chodzi o zmysł słuchu:

 

Aż tu nagle refren:

Emigrowałem z objęć Twych nad ranem,

Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem,

Dane nam było, słońca zaćmienie,

Następne będzie, może za sto lat.

Ale zaraz, jak to "następne słońca zaćmienie będzie MOŻE za sto lat"?. Nagle przed oczami przelatują te wszystkie, nieskażone jeszcze fizyką i Meluowymi Fiztaszkami ogniska, imprezy i domówki, w trakcie których w tle w najlepsze leciała „Jolka, Jolka”, a jedynymi słowami zwracającymi uwagę słuchaczy były „Gnałem przez noc […] Aby być znowu w Tobie”. To se ne vrati. Teraz jesteśmy już takimi ludźmi, którzy wierzą, że jeśli ktoś „wytknął” Katie Melua nieścisłość, to możemy zrobić to samo Budce Suflera.

 

Co mogła widzieć Jolka?

Wiadomo, jak ludzie są zakochani, to mogą widzieć różne rzeczy. Na dodatek teksty piosenek mają to do siebie, że aż roi się w nich od różnego rodzaju metafor, przenośni, parabol. Jednak Jolce i spółce rzeczywiście mogło być „dane słońca zaćmienie”. W trzecim tygodniu lipca 1982 r. na północy Polski widoczne było częściowe zaćmienie , a tekst „Jolka, Jolka” powstawał właśnie w roku 1982.

 

Żadne tam może

No dobra, ale wracając do problematycznego słówka „może” - już Starożytni wiedzieli, że kolejne podobne zaćmienie ma miejsce po 6585,3 dniach (18 lat 11 dni i 8 h), czyli po okresie tzw. sarosu. Okres ten zaczyna się zaćmieniem o niewielkiej fazie w okolicy jednego z biegunów, a najdłuższe całkowite przesłonięcie Słońca przez Księżyc ma miejsce w pobliżu Równika. Ponieważ jednocześnie trwa kilka sarosów, obserwować możemy kilka zaćmień rocznie.

Po dodaniu okresu sarosu do daty jolkowego zaćmienia z 20 lipca 1982 (można to zrobić np. dzięki super fajnemu kalkulatorowi dostępnemu tutaj dostajemy datę 30.07.2000 i rzeczywiście odpowiada to zaćmieniu 31.07.2000. Jeśli natomiast chodzi o następne najbliższe zaćmienia (z jakiegokolwiek sarosu) widoczne z Polski to akurat wypadło ono dość szybko po pamiętnym lecie 1982 bo już 15 grudnia tego roku.

No dobra poszukaliśmy, popatrzyliśmy i policzyliśmy a teraz możemy spokojnie wracać na imprezę i śpiewać dalej. A nóż, widelec, słowa kolejnej piosenki znowu okażą się nieścisłe...

 

Do poczytania:

Bardzo dużo o zaćmieniach na stronie NASA - http://eclipse.gsfc.nasa.gov/solar.html (ang.)

Trochę więcej o sarosie - http://eclipse.gsfc.nasa.gov/SEsaros/SEsaros.html (ang.) i http://lowcy-zacmien.pl/zacmienia-slonca (pol.)

Jakby ktoś chciał sobie coś policzyć:  http://www.astro.uni.torun.pl/~kb/Artykuly/FizWSzk/Zacmienia.htm

http://cybermoon.pl/wiedza/algorithms/odlegle_daty.html

  • Obrazek użytkownika Sokoołka
    O autorze:

    Ania Sokulska

    Redaktorka fiztaszków spod znaku FizArt
    Jest fizykiem z wykształcenia, ale przede wszystkim spostrzegawczym obserwatorem. O to właśnie w tym wielkim barze (zwanym również światem) chodzi, żeby na ladzie umieć dostrzec fiztaszki i cieszyć się ich rozgryzaniem.

Dodaj komentarz