Jesteś tutaj

Odrobina mocniejszej fizyki

  • drink
    Drink

Knajpa to rewelacyjne miejsce do doświadczeń fizycznych. Dobrze zaopatrzony bar stwarza nam całkiem niezłe możliwości eksperymentowania, w szczególności z mocniejszymi trunkami. Weźmy na przykład greckie uzo o charakterystycznym anyżowym posmaku. Trunek to mocny, piekielny, więc najczęściej rozcieńcza się go wodą. I tu pojawia się niespodzianka. Bezbarwne uzo dolane do bezbarwnej wody tworzy mętną ciecz wyglądem przypominającą mleko. Zobaczcie zresztą sami:

 

Ten sam efekt uzyskujemy również w odwrotnej sytuacji, gdy wodę wlewamy do uzo:

 

 

Zjawisko przedstawione na powyższych filmikach zostało nazwane (a jakże) „efektem uzo”. Można je jednak zaobserwować nie tylko dla popularnego greckiego anyżkowego alkoholu, ale również dla innych, tu i ówdzie spotykanych trunków takich jak absynt, turecka rakija, francuskie pastis, włoska sambuca czy bliskowschodni arak. Zmętnienie zielonego absyntu, pojawiające się po polaniu doń wody, prezentuje się nadzwyczaj ciekawie:

Foto: www.wikipedia.pl

Czas, aby zadać ważne pytanie, które pewnie już kołacze się w Waszych głowach: skąd bierze się to zmętnienie? Okazuje się, że jego źródło drzemie w smaku wymienionych wyżej trunków. Wszystkie one sporządzane są bowiem na bazie anyżu, który nadaje im miły zapach i dobrze rozpoznawalną nutkę. Nutka ta pochodzi bezpośrednio od olejku anyżkowego, którego głównym składnikiem jest substancja zwana anetolem. Substancja ta ma bardzo ciekawe własności.

Okazuje się, że anetol rewelacyjnie rozpuszcza się w mocnym alkoholu, natomiast prawie w ogóle nie rozpuszcza się w słabych alkoholach i w wodzie. Powoduje to, że podczas rozcieńczenia uzo wodą anetol gwałtownie wytrąca się w postaci małych kropelek. Kropelki te mają średnicę około mikrometra i rewelacyjnie rozpraszają światło, co powoduje, że obserwujemy mocne zmętnienie roztworu.

Pojawiające się zmętnienie nie jest jakąś krótkotrwałą fanaberią, ale potrafi utrzymywać się nawet przez długie miesiące (tak, tak, ktoś to sprawdził). Oznacza to, że łączenie się kropelek anetolu jest bardzo powolne, a emulsja olejku anyżkowego w słabym alkoholu jest niezwykle stabilna. Co ciekawe, fizycy do dziś nie potrafią jednoznacznie powiedzieć dlaczego. Panie i panowie fizycy: czas zatem ruszyć do baru i zgłębić to zagadnienie!

Więcej do poczytania:

  • Obrazek użytkownika krupinski
    O autorze:

    Michał Krupiński

    Redaktor naczelny fiztaszki.pl, kierownik Fiztasz Research Center
    Fiztaszkowiec doświadczalny. Na co dzień nanosi cienkie warstwy metali na wszystko co popadnie. Po godzinach pasjami oddaje się eksperymentom kawiarniano-kuchennym.

Komentarze

Obrazek użytkownika ~asiok

Na szortach wyglądało to super!
Ale i tak Ci nie wybaczę że piwo tłukłeś... Nawet jeśli było nie za pyszne... Ech!

Obrazek użytkownika krupinski

oj tam, oj tam; trochę piwa się wylało dla dobra nauki i od razu afera :)

Obrazek użytkownika zaciekawiony

A czy przypadkiem absynt nie jest oparty na piołunie?

Obrazek użytkownika krupinski

między innymi; absynt produkuje się z mieszanek ziołowych, w skład których wchodzą anyż, piołun i inne zielska

Obrazek użytkownika mg

Ciekawe jak to wygląda dla czerwonego absyntu. Myślę, że po maturach będzie czas na sprawdzenie tego :)

Obrazek użytkownika Marek Ples

"Okazuje się, że anetol rewelacyjnie rozpuszcza się w mocnym alkoholu, natomiast prawie w ogóle nie rozpuszcza się w słabych alkoholach i w wodzie." Oczywiście, w mowie potocznej mówimy o słabszym lub mocniejszym alkoholu, ale dobrze byłoby także zaznaczyć, że nie mamy tu na myśli jakiejś bliżej nie sprecyzowanej "mocy" alkoholu (którą ten jednak najwyraźniej posiada, jak wiemy:P), ale po prostu jego stężenie.

Dodaj komentarz