Jesteś tutaj

Uważaj co śpiewasz

  • Nine million bicycles
    Nine million bicycles

Miłe złego początki

Na początek, chętni mogą przypomnieć sobie piosenkę:

Zaczyna się ona informacją na temat liczby rowerów w Pekinie (tak, tak w rowerach siła!!!):

There are nine million bicycles                                                                                        
in Beijing,
That's a fact,
It's a thing we can't deny,
Like the fact that I will love you
till I die.

(tłumaczenie: W Pekinie jest 9 milionów rowerów, to fakt, to rzecz, której nie da się zaprzeczyć, tak samo jak faktu, że będę Cię kochać do śmierci).

By potem, w drugiej strofie dość zgrabnie przejść do tematyki cięższej pod względem naukowym, a mianowicie do wieku Wszechświata:

We are 12 billion light-years from
the edge,
That's a guess,
No one can ever say it's true,
But I know that I will always be
with you.

(tłumaczenie: Znajdujemy się 12 miliardów lat świetlnych od skraju, to przypuszczenie. Nikt nigdy nie może powiedzieć, że to prawda, lecz ja wiem, że zawsze będę z Tobą).

O wieku się nie rozmawia?

No i tu pojawia się problem. Może sami, słuchając tej piosenki wcześniej, zwróciliście uwagę, że coś tu nie do końca gra, ale gdzie by Wam przyszło do głowy się tym przejmować. Jak to jest powszechnie wiadome, piosenki rządzą się własnymi regułami, często wymuszonymi rytmem, liczbą sylab itp. Powszechnie znane są stwierdzenia nauczycieli lingwistów, by nie uczyć się języków z piosenek. Nikomu też pewnie nie przyszłoby do głowy uczyć się fizyki z piosenek.

Ale brytyjski fizyk wysokich energii Simon Singh, który zajął się prężnie popularyzacją nauki, stwierdził, że piosenki Katie nie można tak po prostu zostawić. Napisał artykulik w The Gurdian, w którym opisał, że byłby jeszcze w stanie przełknąć samą liczbę 12 miliardów lat, choć uznał to przełykanie za „frustrujące”, ze względu na pracę astronomów włożoną w ustalenie wieku Wszechświata. Natomiast Singh za zupełnie niewybaczalną uznał kolejną zwrotkę, w której wiek Wszechświata określony jest jako „przypuszczenie”. Oburzenie fizyka wynika z faktu, że ostatnimi czasy wiek Wszechświata został określony na 13,7 miliardów lat. Pojawienie się miejsca po przecinku jest wręcz niewyobrażalnym osiągnięciem, a traktowane tej liczby jako „przypuszczenie” jest niedopuszczalne.

Singh zdawał sobie sprawę, że może być uznany przez niektórych za osobę czepialską, ale stwierdził, że w imię nauki, która jest coraz mniej doceniana, nie można mówić o zgadywankach oraz, że prawdę naukową trzeba krzewić na wszystkie możliwe sposoby. Na sam koniec zaproponował nowe brzmienie nieszczęśliwej strofy:

We are 13.7 billion light-years from
the edge of the observable universe,
That's a good estimate with
well-defined error bars,
Scientists say it's true, but
acknowledge that it may be refined,
And with the available information, I predict that I will always be
with you.

(tłumaczenie: Znajdujemy się 13,7 miliardów lat świetlnych od skraju obserwowalnego wszechświata, to dobry szacunek z dobrze określonymi granicami błędu, naukowcy mówią, że wartość ta jest prawdziwa, ale podkreślają, że może być ona poprawiona, a na podstawie dostępnych informacji, przewiduję, że zawsze będę z tobą).

Kosmologiczna poprawka

Sprawa mogłaby się zakończyć na artykule w The Guardian i bezwględnym zakazie wstępu na koncerty Katie Melua, wystawionym dla Simona Singha, ale na szczęście dla obu zainteresowanych stron, zakończenie było bardziej spektakularne.
Katie, stanęła na wysokości zadania, skontaktowała się z Singhiem, stwierdzając, że jest jej strasznie wstyd, szczególnie, że w szkole była członkiem kółka astronomicznego i zaproponowała swoją poprawioną wersję słów (skróconą wersję Singha).

Jak się Wam podoba fizycznie poprawna wersja?:


 

A jaki z tego morał? Nawet gdy jest się gwiazdą muzyki, a chce się śpiewać o szeroko rozumianej fizyce, faktów należy się trzymać.

Przy okazji, można sięgnąć do książki Simona Singha Big Bang. Ze swojej strony zachęcam też do przeczytania innej książki tego samego autora pt. Tajemnica Fermata.

Tagi: 
kosmos
  • Obrazek użytkownika Sokoołka
    O autorze:

    Ania Sokulska

    Redaktorka fiztaszków spod znaku FizArt
    Jest fizykiem z wykształcenia, ale przede wszystkim spostrzegawczym obserwatorem. O to właśnie w tym wielkim barze (zwanym również światem) chodzi, żeby na ladzie umieć dostrzec fiztaszki i cieszyć się ich rozgryzaniem.

Dodaj komentarz