Jesteś tutaj

Zajrzeć poza horyzont

W normalnych warunkach temperatura powietrza spada wraz z wysokością. Czasami jednak występuje zjawisko inwersji temperatury, polegające na tym, że temperatura do pewnej wysokości wzrasta. I tu wkracza fizyka. Warstwy powietrza o różnej temperaturze mają różną gęstość, a przez to różne współczynniki załamania światła. Taki układ warstw działa jak system soczewek, zmieniając bieg promieni świetlnych. Skutkuje to ciekawymi zjawiskami optycznymi, m.in. mirażem.

Oprócz niewielkich miraży występujących w upalne dni tuż nad gruntem, na większą skalę możemy zobaczyć je w górach lub nad morzem. Powodują one, że obiekty, które normalnie są schowane za horyzontem, stają się widoczne. Często również ich obrazy są silnie zniekształcone, odwrócone lub wydają się unosić nad ziemią. Stąd już niedaleko do legendy o latającym holendrze. Starzy ludzie powiadają także, że podobny miraż przyczynił się do odkrycia Grenlandii przez Wikingów.

Nie trzeba jednak udawać się na daleką północ, żeby zaobserwować efektowny miraż. Ostatnio miałem okazję obserwować wschód słońca na Kojsovskiej Holi (niedaleko Koszyc) i udało mi się po raz pierwszy zaobserwować miraż spowodowany inwersją temperatury w górach. Część szczytów była bardzo zniekształcona, rozciągnięta w poziomie i drgająca. Im dalsze szczyty, tym zjawisko było jeszcze ciekawsze. Otóż zza horyzontu zaczęło wyglądać pasmo Gorganów, m.in. odległy o 204 km Negrowiec i Perednia oddalona aż o 215 km. Szczyty te widoczne były przez około pół godziny, a w miarę upływu czasu obraz ulegał coraz większemu zniekształceniu aż całkowicie zanikł.

Najdalsze szczyty jakie było widać to Karpaty Marmaroskie, nad którymi akurat wschodziło Słońce (również zniekształcone przez inwersję). Wg map i symulacji grzbiet, zza którego wyłoniła się tarcza słoneczna, był odległy o ponad 220 km! W normalnych warunkach nie powinien być widoczny ze względu na krzywiznę Ziemi.

Poniżej garść zdjęć zrobionych przeze mnie owego poranka. Zaczynamy od szczytów widoczne w wyniku ugięcia promieni światła:

 

Tu widzimy obraz zniekształcony przez inwersję (rozciągnięty w poziomie):

 

Zaznaczone poniżej szczyty nie są w normalnych warunkach widoczne i ze względu na dużą odległość kryją się za horyzontem.

 

Panorama ukazująca dwie warstwy inwersyjne - jedna utrzymuje mgłę, druga nie przepuszcza dymu z kominów:

 

Radiosondaż ze stacji meteo pokazujący silną inwersję temperatury w dniu robienia zdjęć. Interesuje nas czerwona linia i skala u dołu wykresu. Przy gruncie mamy 12 st. C, podczas gdy na wysokości 1500 m cieplutko, bo aż 25 st. C.

Dla zainteresowanych podobnymi dalekimi obserwacjami polecamy stronkę:
Dalekie Obserwacje

 

Komentarze

Obrazek użytkownika mira

Nie wiem dlaczego Pan myśli że to było miraż?! Te szczyty istnieją i nawet według topografii powinniśmy ich zobaczyć w dobrych warunkach atmosferycznych.

Dodaj komentarz