Jesteś tutaj

Wysokie obcasy podnoszą ciśnienie fizykom?

 

O czym myśli przeciętny fizyk mijając na ulicy długonogą blondynkę w szpilkach? "A niech to Pascal świśnie, ale ona ma... ciśnienie pod flekami!". W rzeczy samej, damskie szpilki mogą wywierać nie lada nacisk na podłoże.

Spróbujmy oszacować. Weźmy przeciętną kobietę, dla prostoty obliczeń założmy 50 kg (mam nadzieję, że nikogo nie obrażam). Załóżmy też, że podczas marszu cały ciężar naszej piechurki spoczywa przez chwilę na jednym obcasie. Zakładając powierzchnię fleka 5 mm na 5 mm, czyli 25 mm2, możemy oszczacować ciśnienie (siła/powierzchnia) wywierane na podłoże przez obcas na około 20 milionów Pascali, czyli prawie 200 atmosfer! Dużo? Dla porówniania, przeciętny, kilkutonowy słoń afrykański stojąc na 4 łapach wywiera ciśnienie kilku atmosfer. Lepiej zatem nie narażać się kobiecie w szpilkach, obeznanej z prawami fizyki!

Poważniejsza fizyka pod obcasem?

Tyle obliczeń od przeciętnego fizyka. Profesor Paul Stevenson z Uniwersytetu w Surrey w Wielkiej Brytani poszedł ze swoimi refleksjami jeszcze dalej. Zadał sobie pytanie: jak wysoki może być damski obcas, żeby dało się w nim jeszcze utrzymać równowagę i poruszać z gracją. Po analizie teoretyczej wyprowadził formułę na maksymalną wysokość szpilek:

h=Q x (12 + 3s/8)

Formuła zawiera dwie zmienne, s - rozmiar stopy wyrażony według miary brytyjskiej oraz Q - czynnik socjologiczny, który przyjmuje wartość między 0 a 1. Czynnik Q jest w tej formule najciekawszy, ponieważ zawiera takie parametry jak: prawdopodobieństwo, że przechodnie będą za kobietą w analizowanym obuwiu obracać głowę, lata doświadczenia w chodzeniu w szpilkach, wartość obuwia, liczbę miesięcy, jaka upłynęła od szczytu popularności danego modelu oraz stopień upojenia alkoholowego. Po dogłębnej analizie zaawansowanymi metodami fizyki matematycznej wychodzi, że najbardziej doświadczone modelki nie są w stanie utrzymać się na szpilkach dłuższych niż 13 cm.

Tyle teorii fizycznych na temat chodzenia w szpilkach, a kto podejmie się rozgryzienia fiztaszka o najdłuższych obcasach, w których da się jechać rowerem?

Tagi: 
dynamika
  • Obrazek użytkownika piotrowski
    O autorze:

    Marcin Piotrowski

    Wydawca portalu fiztaszki.pl, webmaster, redaktor działu fresh science.
    Fiztaszki popija zawsze yerba mate. Mimo tego, że w pracy w laboratorium ma do czynienia z ekstremalnie niskimi temperaturami, nie przepada za terrere. Oprócz kuchennego eksperymentowania, zajmuje się fiztaszkowym webmasteringiem. Aktualnie bada czy fiztaszkowa fizyka działa tak samo w Australii.

Komentarze

Obrazek użytkownika Radek Strzalka · AGH

Wniosek w przypadku Pań, które jednak nie znają tak dobrze praw fizyki mógłby być taki - że nie powinny chodzić w szpilkach w ogóle. Dlaczego? Bo np. stając na cienkiej warstwie lodu (np. nad płytką kałużą) mogą się zwyczajnie zapaść lub wręcz zaklinować obcasem. Albo stąpając bo niezbyt twardym gruncie, po prostu ugrzęznąć.

Co do rozważań nt. długości obcasa przy jeździe na rowerze, to sprawa nie jest tak prosta jak się wydaje. Można by powiedzieć, że wystarczy tylko jeden parametr, zależny od rodzaju roweru - odległość od pedału do ziemi w najniższym jego położeniu. Ale przecież stopa może być ułożona pod różnym kątem na pedale, to pewnie zależy od modelu buta I stylu jazdy samej rowerzystki. W różnych przypadkach obcas może mieć bliżej lub dalej do podłoża :)

Tak nawiasem mówiąc, fizyk taki jak ja, patrząc na wysoką kobietę w wysokich szpilkach myśli sobie: Ale ona wysoka... :D

Dodaj komentarz