Jesteś tutaj

Wrzesień 2012

Włoskiej kawy czar

Mam, proszę ja Was, w moim skromnym mieszkanku włoskie cudo. Owo cudeńko najbardziej przydaje się rano, bo pozwala wyczarować w 5 minut kawę „siekierę”, o mocy przepotężnej, która stawia na nogi lepiej niż szwadron Niepołomice szarżujący przez galicyjskie pola w szyku bojowym. Okazuje się, że w cudeńku tym czai się wiele fizyki...